Tylko jedno wejście, policjanci, sprawdzanie legitymacji i plecaków. Frekwencja w niektórych klasach blisko zeru. Nauka zdalna realnym scenariuszem?

Uczniowie wrócili po weekendzie do szkół, ale w wielu placówkach nauka odbywa się przy dodatkowych zabezpieczeniach. Kontrolowane wejścia, sprawdzanie legitymacji, wzmożone patrole i obecność policjantów w budynkach mają zwiększyć bezpieczeństwo po tragicznych wydarzeniach na Mazowszu. Nie wprowadzono jednak powszechnego przejścia na lekcje zdalne. Z przekazywanych nam informacji wynika, że zarówno w piątek, jak i w poniedziałek frekwencja w niektórych klasach była bardzo niska. Tymczasem najnowszy bilans ogólnopolskich działań służb obejmuje już 135 zatrzymanych osób.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Czytelnik Warszawy w Pigułce.

Niska frekwencja w części klas. Szkoły nadal prowadzą lekcje

Poniedziałek 12 października nie przyniósł powszechnej zmiany sposobu nauczania. Szkoły, w których nie zawieszono zajęć, nadal prowadzą lekcje stacjonarne, choć organizacja wejścia do budynku i nadzoru nad jego otoczeniem może wyglądać inaczej niż jeszcze tydzień temu. Z informacji przekazywanych redakcji wynika, że w części klas na zajęcia przychodzi niewielka część uczniów. Podobna sytuacja występowała już w piątek 9 października. Są to jednak informacje dotyczące poszczególnych klas i placówek, a nie ogólnopolski pomiar obecności uczniów.

Nie ma obecnie powszechnej decyzji o przejściu szkół na nauczanie zdalne w związku z ostatnimi atakami. Nie oznacza to jednocześnie, że wszystkie placówki działają według identycznych zasad. Przed weekendem część samorządów i szkół zdecydowała się na czasowe zawieszenie zajęć, podczas gdy Warszawa nie rekomendowała ich odwoływania i zapowiedziała dodatkowe zabezpieczenia. Zawieszenie lekcji, pozostawienie dziecka w domu przez rodziców oraz formalne uruchomienie nauki zdalnej to trzy różne sytuacje. Dla rodziców rozstrzygający pozostaje komunikat dotyczący konkretnej szkoły.

Już 135 zatrzymanych. Jest nowy bilans działań policji

Skala działań służb jest większa niż wynikało z pierwszych komunikatów publikowanych przed weekendem. Według poniedziałkowego podsumowania policji do godziny 6.00 odnotowano 311 zdarzeń, w których prowadzone są czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego. W całym kraju zatrzymano 135 osób. Liczby te potwierdziło również MSWiA w materiale opublikowanym 12 października. Bilans obejmuje różne podejrzenia i interwencje, dlatego nie można przedstawiać wszystkich zatrzymanych jako sprawców ataków ani wszystkich zgłoszonych zdarzeń jako potwierdzonych prób napaści na szkołę.

Ministerstwo informuje, że do działań skierowano niemal 40 tys. funkcjonariuszy, a służby nadal sprawdzają placówki i monitorują internet. W poniedziałkowej wypowiedzi dla Polskiego Radia wiceminister Wiesław Szczepański zapowiedział udział około 24 tys. policjantów w kontrolach szkół tego dnia. Funkcjonariusze mają pojawiać się zarówno w otoczeniu placówek, jak i wewnątrz budynków. Równolegle weryfikowane są groźby oraz niepokojące treści zamieszczane w sieci. Zgodnie z zapowiedzią MSWiA działania mają być kontynuowane do uspokojenia sytuacji.

Jedno kontrolowane wejście i legitymacja przy drzwiach

W placówkach, o których organizacji pracy otrzymujemy informacje, jednym z wprowadzanych rozwiązań jest kierowanie uczniów do jednego kontrolowanego wejścia. Dzięki temu pracownicy mogą sprawdzać osoby wchodzące do budynku i ograniczać dostęp osobom postronnym. W części szkół uczniowie muszą przy wejściu okazywać legitymację, która pozwala potwierdzić, że uczą się w danej placówce. Nie jest to jednak jednolita procedura obowiązująca automatycznie we wszystkich szkołach w Polsce. Szczegóły zależą od rozwiązań przyjętych przez konkretną dyrekcję i organ prowadzący.

Ograniczenie codziennego dostępu do budynku należy rozumieć jako kontrolę wejścia, a nie blokowanie możliwości ewakuacji. Z punktu widzenia ucznia zmiana może oznaczać konieczność korzystania z wyznaczonych drzwi oraz przygotowania dokumentu przed podejściem do osoby sprawdzającej. Rodzice powinni również zapoznać się z zasadami kontaktu z sekretariatem i odbierania dzieci, ponieważ swobodne wejście na teren szkoły może być ograniczone. W warszawskim komunikacie po ostatnich wydarzeniach wskazano, że dyrektorzy mają przekazywać szczegółowe informacje przez dzienniki elektroniczne. To właśnie tam należy szukać instrukcji dotyczących własnej placówki.

Policjanci mogą sprawdzać plecaki w uzasadnionych przypadkach

Obecność funkcjonariuszy nie ogranicza się do patrolowania ulic przy szkołach. Wiceminister Wiesław Szczepański zapowiedział w poniedziałek, że jeśli pojawią się okoliczności budzące podejrzenia, policjanci mogą również kontrolować tornistry uczniów. Takie czynności muszą jednak odbywać się na podstawie ustawowych uprawnień i przy spełnieniu wymaganych przesłanek. Chodzi między innymi o uzasadnione podejrzenie czynu zabronionego lub posiadania niebezpiecznych przedmiotów. Zapowiedź kontroli nie oznacza dowolnego przeszukiwania każdego ucznia przez dowolną osobę pracującą w szkole.

Uprawnienia policji trzeba odróżnić od kompetencji nauczycieli i pozostałych pracowników placówki. Samo zaostrzenie szkolnych zasad bezpieczeństwa nie nadaje kadrze uprawnień policyjnych. Minister edukacji Barbara Nowacka mówiła w poniedziałkowej rozmowie w RMF FM o potrzebie zmian przepisów dotyczących odbierania uczniom niebezpiecznych przedmiotów. Podkreślała również znaczenie rozmów rodziców z dziećmi i reagowania na niepokojące zachowania. Zapowiedź zmian prawa nie oznacza jednak, że nowe uprawnienia już obowiązują.

Czy szkoły mogą jeszcze przejść na zdalne?

Lokalnych decyzji o zmianie organizacji nauki nie można wykluczyć, jeżeli pojawią się okoliczności uzasadniające zawieszenie zajęć. Prawo oświatowe przewiduje taką możliwość między innymi w razie nadzwyczajnego zdarzenia zagrażającego bezpieczeństwu lub zdrowiu uczniów. Jeżeli formalne zawieszenie trwa ponad dwa dni, dyrektor co do zasady organizuje naukę na odległość najpóźniej od trzeciego dnia zawieszenia. Ustawa przewiduje również wyjątki wymagające odpowiednich zgód. Sama niska frekwencja nie uruchamia tego mechanizmu: nieobecność uczniów przy działającej szkole nie jest równoznaczna z zawieszeniem zajęć.

Sytuacja Znaczenie dla organizacji nauki
Niska frekwencja przy otwartej szkole Nie powoduje automatycznego przejścia na lekcje zdalne.
Formalne zawieszenie zajęć na maksymalnie dwa dni Nie uruchamia obowiązku nauki zdalnej wynikającego z art. 125a ust. 2.
Formalne zawieszenie zajęć na ponad dwa dni Co do zasady nauka na odległość powinna rozpocząć się najpóźniej trzeciego dnia zawieszenia.

Możliwość zastosowania tych przepisów pozostaje więc otwarta, ale nie jest zapowiedzią powszechnego zamknięcia szkół. Nie ogłoszono terminu ogólnopolskiego przejścia na nauczanie zdalne w związku z ostatnimi wydarzeniami. Obecne działania władz koncentrują się na zabezpieczeniu placówek i prowadzeniu zajęć przy zwiększonej obecności służb. Barbara Nowacka zapowiedziała w poniedziałek obecność policji w szkołach, a resort edukacji poinformował również o materiałach dla nauczycieli dotyczących reagowania na sytuacje kryzysowe. Ewentualne kolejne decyzje trzeba oceniać na podstawie oficjalnych komunikatów, a nie samej liczby pustych miejsc w klasie.

Najważniejsze informacje rodzice powinni otrzymać ze swojej szkoły

Przed kolejnym dniem zajęć warto przeczytać wiadomości dyrekcji w dzienniku elektronicznym i upewnić się, którym wejściem dziecko ma dostać się do budynku oraz czy powinno przygotować legitymację. Jeżeli uczeń pozostaje w domu, rodzic powinien poinformować wychowawcę i wyjaśnić zasady usprawiedliwienia nieobecności oraz uzupełnienia materiału. W przypadku silnego lęku dobrze jest skontaktować się ze szkolnym psychologiem lub pedagogiem i opisać konkretne obawy dziecka. Wiadomości zawierające groźby należy przekazać szkole i policji, zamiast rozpowszechniać je w grupach rodziców jako potwierdzoną zapowiedź ataku. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia właściwym numerem alarmowym jest 112.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl