Ukradła torebkę. Ludzie chcieli dokonać linczu. Na jaw wyszedł też ciekawy fakt
Kobieta może mówić o wielkim szczęściu, po próbie kradzieży torebki została otoczona przez przechodniów, którzy sami chcieli wymierzyć sprawiedliwość. Do linczu było blisko, ale w porę pojawili się straznicy miejscy.
3 października wieczorem na Placu Zamkowym podbiegł do patrolu straży miejskiej mężczyzna, który poinformował, że przy ul. Świętojańskiej coś się dzieje.
Strażnicy niezwłocznie udali się na miejsce, gdzie zastali siedząca na chodniku kobietę, otoczoną przez grupę przechodniów. W czasie interwencji funkcjonariusze ustalili, że kobieta wcześniej usiłowała wyrwać torebkę jednej z osób spacerujących na starówce. Sprawczyni zachowywała się wulgarnie i agresywnie, uspokoiła się na widok patrolu. Strażnicy ustalili jej dane personalne, a w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa na miejsce wezwano patrol policji.
Po przyjeździe na miejsce policji wyszło na jaw, że kobieta jest poszukiwana. Teraz dalsze czynności będzie prowadzić policja.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
