Unia wydaje apel do obywateli, który brzmi dramatycznie. Każde gospodarstwo ma gromadzić zapasy na 72 godziny
Masz w domu ryż, makaron i kilka paczek kaszy? Przy dłuższej awarii prądu taki zapas może okazać się znacznie mniej przydatny, niż zakładasz. Problemem będzie możliwość ugotowania posiłku, zwłaszcza gdy jednocześnie zabraknie wody. Unijne zalecenie przygotowania na minimum 72 godziny warto więc przełożyć na konkretne pytanie: czy przez trzy dni domownicy będą mogli jeść, pić i przyjmować potrzebne leki także wtedy, gdy codzienne udogodnienia przestaną działać?

Zalecenie na trzy dni pozostaje aktualne. W 2026 roku pojawiły się kolejne propozycje
Komisja Europejska i wysoki przedstawiciel UE przedstawili strategię Unii Gotowości 26 marca 2025 roku. Wśród jej założeń znalazło się zachęcanie mieszkańców do utrzymywania podstawowych zapasów na minimum 72 godziny sytuacji kryzysowej. Dokument obejmuje przygotowania na różne zagrożenia: od klęsk żywiołowych i problemów zdrowotnych po cyberataki oraz zagrożenia związane z bezpieczeństwem. Nie ustanawia jednak powszechnego obowiązku kupienia określonych produktów ani mandatu za brak domowej spiżarni. To zalecenie, które ma pomóc gospodarstwom przetrwać zakłócenia w dostawach i usługach.
Temat jest rozwijany również w 2026 roku. Jak poinformowała Komisja 26 maja, 150 losowo wybranych obywateli z 27 państw przygotowało 20 rekomendacji dotyczących gotowości na sytuacje kryzysowe. Zaproponowali między innymi docieranie do mieszkańców z informacjami o samowystarczalności przez 72 godziny, także poprzez broszury dostarczane do domów. Zwrócili uwagę na seniorów, osoby z niepełnosprawnościami i gospodarstwa mające trudności finansowe. To propozycje mające wspierać wdrażanie strategii, a nie ogłoszenie nowych kontroli zapasów czy kar dla mieszkańców.
Makaron w szafce nie wystarczy, jeśli nie będzie na czym go ugotować
Najprostszy sposób sprawdzenia własnych przygotowań to wyobrażenie sobie zwykłego dnia bez działającej kuchni. Rano nie uruchamiasz czajnika, w południe nie korzystasz z płyty indukcyjnej, wieczorem nie podgrzewasz obiadu w mikrofalówce. Jeżeli masz wyłącznie produkty wymagające gotowania, przygotowanie każdego posiłku staje się osobnym problemem. Suchy ryż, kasza i fasola mogą być dobrym elementem zwykłych zakupów, ale na wypadek awarii potrzebujesz także jedzenia, które można otworzyć i zjeść bez podgrzewania. W polskich zaleceniach dotyczących domowych zapasów wskazano właśnie żywność gotową do spożycia.
Przy wyborze produktów warto czytać etykiety i układać z nich rzeczywiste posiłki dla domowników. Konserwa czy gotowe danie mogą wymagać podgrzania albo szczególnych warunków po otwarciu, dlatego sama nazwa produktu niewiele rozstrzyga. Puszka z zawleczką będzie wygodniejsza od takiej, do której nie masz otwieracza, a mniejsze opakowanie łatwiej zużyć podczas jednego posiłku. To ważne szczególnie wtedy, gdy lodówka również nie działa. Dobrze wybierać jedzenie znane rodzinie, uwzględniając alergie i ograniczenia żywieniowe, zamiast budować zapas wyłącznie z przypadkowych produktów o długiej dacie ważności.
| Co masz w zapasie | Co warto sprawdzić przed awarią |
|---|---|
| Ryż, makaron, kaszę, suche nasiona roślin strączkowych | Jak zapewnisz wodę i bezpieczne gotowanie? Uzupełnij zapas o posiłki niewymagające gotowania. |
| Konserwy i dania w słoikach | Czy można je jeść bez podgrzewania, jak je otworzyć i czy zużyjesz całe opakowanie? |
| Produkty w lodówce i zamrażarce | Nie traktuj ich jako jedynego zapasu na trzy dni bez zasilania. Potrzebujesz także produktów trwałych poza lodówką. |
| Jedzenie dla dziecka lub osoby na specjalnej diecie | Czy jego przygotowanie wymaga czystej wody, podgrzania albo chłodzenia? |
Dla czterech osób wychodzą 24 butelki. Tyle wynosi sam podstawowy zapas wody
Polski „Poradnik bezpieczeństwa” wskazuje minimum 3 litry wody na osobę na dobę. Po przeliczeniu na zalecane trzy dni otrzymujemy 9 litrów na jednego domownika, 18 litrów dla dwóch osób i 36 litrów dla czteroosobowej rodziny. Ostatnia z tych ilości to aż 24 butelki o pojemności 1,5 litra, czyli cztery zgrzewki po sześć butelek. Warto wykonać takie obliczenie przed zakupami, bo kilka butelek stojących w kuchni łatwo uznać za wystarczający zapas. Dopiero podzielenie ich między wszystkich domowników pokazuje, na jak długo rzeczywiście wystarczą.
| Liczba domowników | Woda na minimum 3 dni przy 3 l na osobę na dobę | Butelki po 1,5 l |
|---|---|---|
| 1 osoba | 9 litrów | 6 |
| 2 osoby | 18 litrów | 12 |
| 3 osoby | 27 litrów | 18 |
| 4 osoby | 36 litrów | 24 |
| 5 osób | 45 litrów | 30 |
To obliczenie podstawowego zapasu, a nie zapewnienie, że taka ilość pokryje wszystkie potrzeby gospodarstwa. Osobno trzeba rozważyć wodę potrzebną do higieny i utrzymania czystości, a także potrzeby zwierząt. Przy planowaniu posiłków warto zwrócić uwagę, ile dodatkowej wody pochłania ich przygotowanie. Produkt, który wygląda na wygodny zapas, może wymagać namaczania, długiego gotowania i mycia kilku naczyń. Porównując dwa posiłki na wypadek awarii, dobrze policzyć więc nie tylko ich cenę i trwałość, lecz także wodę oraz sprzęt potrzebny do przygotowania.
Trzy dni to minimum do planowania, a nie termin zakończenia kryzysu
Zalecenie dotyczące 72 godzin łatwo odczytać zbyt dosłownie. Nie oznacza ono, że dokładnie po trzech dobach wróci prąd, sklepy zostaną otwarte, a dostawa wody będzie przywrócona. Przygotowania trzeba dopasować do potrzeb rodziny i warunków, w jakich mieszka. Dla osoby przyjmującej stale leki problem może pojawić się wcześniej niż brak jedzenia, a dla rodziny z małym dzieckiem szczególnie ważne będą odpowiednia żywność i środki higieniczne. Dlatego sprawdzanie zapasów warto zacząć od tego, czego konkretny domownik nie może po prostu zastąpić dowolnym produktem ze sklepu.
Europejskie badania pokazują przy tym, że przygotowanie nie sprowadza się do świadomości zagrożenia. W Eurobarometrze dotyczącym gotowości na katastrofy z 2024 roku 29 proc. respondentów deklarowało utrzymywanie awaryjnego zapasu napojów lub żywności, a 20 proc. posiadanie radia na baterie. Jednocześnie 39 proc. wskazywało na brak czasu lub środków finansowych na przygotowania. To wyniki dla całej UE, a nie odsetki opisujące wyłącznie Polskę. Nie są też dowodem, że pozostałym osobom po dokładnie trzech dniach zabraknie wszystkich podstawowych produktów.
Telefon i karta płatnicza nie załatwią wszystkiego
W polskich zaleceniach obok jedzenia i wody znajdują się między innymi latarka, radio na baterie lub na korbkę, naładowany powerbank, potrzebne leki, środki higieniczne oraz gotówka w różnych nominałach. Sens takiego zestawu łatwo zobaczyć na przykładzie telefonu: może służyć do kontaktu, sprawdzania informacji i oświetlania mieszkania, ale wszystkie te zastosowania korzystają z tej samej baterii. Osobna latarka pozwala oszczędzić energię telefonu, a radio daje dodatkową możliwość odbioru komunikatów. Sam zakup sprzętu nie zamyka jednak przygotowań — trzeba jeszcze sprawdzić baterie, działanie odbiornika i zgodność kabli z urządzeniami.
Podobnie jest z pieniędzmi. Karta i aplikacja bankowa są wygodne na co dzień, lecz przy problemach z zasilaniem albo łącznością płatność może się nie udać. Niewielkie nominały gotówki zwiększają możliwości zapłaty w miejscu, które nadal prowadzi sprzedaż, ale nie sprawią, że zamknięty sklep zacznie działać. Rozsądniej pomyśleć o takich ograniczeniach wcześniej niż dopiero podczas awarii szukać czynnego bankomatu. Kwotę domowej rezerwy należy dopasować do potrzeb i możliwości gospodarstwa, bez utożsamiania przygotowań z wypłatą wszystkich oszczędności.
Domowy zapas i plecak do wyjścia to dwa różne zadania
Przeliczenie wody pokazuje również, dlaczego zapasów na trzy dni nie warto utożsamiać z jednym plecakiem stojącym przy drzwiach. Same 36 litrów wody dla czterech osób waży około 36 kilogramów, jeszcze przed doliczeniem opakowań. Taki zapas może służyć rodzinie pozostającej w mieszkaniu, ale jego przenoszenie podczas nagłego wyjścia będzie poważnym problemem. Praktycznie warto więc oddzielnie ustalić, co zostaje w domu, a co każdy domownik jest w stanie zabrać. Przy planowaniu trzeba uwzględnić możliwości dzieci, seniorów i osób wymagających pomocy.
Przygotowania można rozłożyć na kolejne zakupy: najpierw policzyć wodę, następnie uzupełnić jedzenie możliwe do zjedzenia bez gotowania i sprawdzić oświetlenie. Produkty używane na co dzień łatwiej później regularnie wymieniać, zanim stracą przydatność. Dobrym sprawdzianem będzie zapisanie trzech śniadań, obiadów i kolacji dla wszystkich domowników oraz sprawdzenie, czy da się je przygotować przy założonej awarii. Jeśli do każdego posiłku potrzebujesz działającej kuchenki, zapas wymaga poprawienia. Właśnie taki szczegół decyduje, czy pełna szafka rzeczywiście pomoże przez pierwsze trzy dni kryzysu.
Źródła: Komisja Europejska — strategia Unii Gotowości z 26 marca 2025 r. i rekomendacje panelu obywatelskiego opublikowane 26 maja 2026 r.; Eurobarometr dotyczący świadomości zagrożeń i gotowości na katastrofy z 2024 r.; „Poradnik bezpieczeństwa” oraz zalecenia opublikowane przez Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki 1 kwietnia 2026 r.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.