Wystarczy kawałek lodu na dachu. Policja nie daje pouczeń. Mandat to aż 3000 zł, a to nie koniec kar [TABELA]
Zimowy atak, o którym ostrzegało RCB, stał się faktem. W sobotni poranek wielu kierowców ograniczy się do przetarcia przedniej szyby („na czołgistę”), zostawiając na dachu czapę śniegu. To błąd, który może kosztować całą wypłatę. W 2026 roku policja podchodzi do „bałwanów na drogach” bez taryfy ulgowej. Maksymalna grzywna za stworzenie zagrożenia to 3000 zł.

Fot. Shutterstock
Latająca tafla lodu to jak pocisk
Dlaczego przepisy są tak surowe? Nie chodzi o estetykę, ale o fizykę. Śnieg pozostawiony na dachu pod wpływem temperatury wewnątrz auta topi się od spodu, tworząc lodową skorupę. Podczas gwałtownego hamowania tafla zsuwa się na Twoją przednią szybę, całkowicie Cię oślepiając.
Jeszcze gorzej jest przy dużej prędkości. Pęd powietrza może oderwać lód, który uderzy w samochód jadący za Tobą. Taka bryła przy prędkości 90 km/h działa jak cegła rzucona z wiaduktu – może wybić szybę i doprowadzić do tragedii. Dlatego policjanci, widząc auto z „czapą”, od razu włączają sygnały błyskowe.
Ile zapłacisz za lenistwo? Taryfikator kar
Widełki mandatowe są szerokie. Wszystko zależy od tego, jak policjant zakwalifikuje wykroczenie. Jeśli uzna, że śnieg zasłania tylko światła lub tablice, mandat będzie niższy. Jeśli jednak uzna, że lód na dachu stwarza realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu (Art. 86 Kodeksu Wykroczeń), sprawa robi się poważna.
| Przewinienie | Wysokość mandatu |
|---|---|
| Nieodśnieżone światła lub tablice | 300 zł – 500 zł |
| Śnieg na dachu / Jazda „na czołgistę” | do 3000 zł (sąd) / 500-1500 zł (mandat) |
| Odśnieżanie przy włączonym silniku | 300 zł |
Grzejesz auto pod blokiem? Sąsiad zadzwoni
Typowy zimowy obrazek: kierowca odpala silnik, włącza ogrzewanie na „max” i wychodzi skrobać szyby. Choć wydaje się to logiczne, w terenie zabudowanym jest zabronione. Przepisy zabraniają postoju z włączonym silnikiem powyżej 1 minuty.
Co więcej, oddalenie się od pojazdu z pracującym silnikiem to kolejne wykroczenie. Wystarczy jeden telefon od zirytowanego spalinami sąsiada, by poranne odśnieżanie zakończyło się wizytą patrolu. Mandat za to wykroczenie to sztywne 300 zł.
Jak uniknąć mandatu? Złota zasada 5 minut
Aby nie narazić się na koszty, warto wstać 5 minut wcześniej. Odśnieżanie należy zacząć od dachu (zanim zrzucimy śnieg na czyste szyby), a silnik uruchomić dopiero w momencie, gdy jesteśmy gotowi do jazdy. Pamiętaj też o reflektorach – brudne klosze w połączeniu z zimową szarówką drastycznie ograniczają widoczność.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.