Za tyle dzisiaj zatankujesz. Stacja nie może przekroczyć tych cen. Jeszcze dzisiaj kolejne obwieszczenie
Jeszcze dzisiaj na stacjach obowiązują ceny piątkowe. Litr benzyny 95 w poniedziałek 5 października 2026 roku może kosztować najwyżej 6,73 zł, benzyny 98 – 7,59 zł, a oleju napędowego – 7,88 zł. Limity dotyczą sprzedaży na stacjach w całej Polsce, a podane kwoty zawierają już VAT. Jeszcze dzisiaj minister energii ma opublikować kolejne obwieszczenie, które określi maksymalne ceny na wtorek 6 października. Dla kierowców planujących tankowanie oznacza to konkretny pułap poniedziałkowego rachunku, ale także konieczność sprawdzenia daty przy następnej informacji o cenach.

Limit obowiązuje wszystkie stacje, cena może być niższa
Ministerstwo Energii wskazuje, że ustalonych pułapów mają przestrzegać wszystkie stacje w kraju. Duża sieć i niezależny punkt sprzedaży podlegają temu samemu obowiązkowi, a zakup paliwa w granicach limitu nie jest uzależniony od posiadania karty lojalnościowej czy aplikacji. Stacja może zaoferować niższą cenę, dlatego kwoty z obwieszczenia nie oznaczają identycznego rachunku u każdego sprzedawcy. Kierowca nadal może porównywać oferty i korzystać z dostępnych rabatów. Przy takim porównaniu trzeba zestawiać ten sam rodzaj paliwa oraz cenę, do której rzeczywiście ma się prawo, zamiast zakładać, że najniższa reklamowana kwota przysługuje każdemu klientowi.
Na poniedziałkowe 6,73 zł, 7,59 zł i 7,88 zł należy patrzeć jak na kwoty brutto za litr. Sprzedawca nie może doliczyć do nich VAT dopiero przy kasie, bo podatek został już uwzględniony w ogłoszonym limicie. W dokumencie znajdują się również wartości bez VAT, ale dla osoby tankującej samochód miarodajna jest końcowa cena detaliczna. Obwieszczenie wymienia benzyny 95 i 98 oraz olej napędowy; nie ustala analogicznego pułapu dla autogazu LPG. W samochodzie z instalacją gazową trzeba więc osobno sprawdzić cenę LPG i osobno cenę benzyny, którą kierowca ewentualnie uzupełnia. Przenoszenie limitu jednego paliwa na inne prowadziłoby do błędnego wyliczenia wydatku.
Za 50 l diesla najwyżej 394 zł, za benzynę 95 mniej
Przy zakupie dokładnie 50 l poniedziałkowe limity przekładają się na maksymalny koszt 336,50 zł dla benzyny 95, 379,50 zł dla benzyny 98 oraz 394 zł dla oleju napędowego. To wyliczenie samego paliwa, przy założeniu, że stacja stosuje cenę równą dopuszczalnej granicy. U sprzedawcy z niższą stawką rachunek będzie odpowiednio mniejszy, a dodatkowe zakupy w sklepie na stacji oczywiście zwiększą sumę na paragonie. Podane kwoty nie są też ceną napełnienia każdego baku: zależą od rzeczywiście zatankowanej ilości, a nie od nominalnej pojemności zbiornika. Do własnego budżetu najlepiej przyjąć liczbę litrów, którą planuje się dokupić, i pomnożyć ją przez cenę wybranego paliwa.
Przy mniejszym tankowaniu, obejmującym 40 l, górna granica wydatku wynosi 269,20 zł za benzynę 95, 303,60 zł za benzynę 98 i 315,20 zł za diesel. Różnice pomiędzy ofertami stacji również łatwo przeliczyć: każde 0,10 zł mniej na litrze daje 4 zł oszczędności przy takiej ilości albo 5 zł przy zakupie 50 l. To pomaga ocenić sens dodatkowego dojazdu po tańsze paliwo, szczególnie gdy różnica na tablicy wygląda atrakcyjnie, ale trzeba nadłożyć drogę. Koszt paliwa zużytego podczas objazdu należy odjąć od spodziewanej korzyści. Wyliczenie dotyczy porównania ofert, a wskazane 0,10 zł jest przykładem rachunkowym, bez prognozowania zmiany cen we wtorek.
Poniedziałkowe obwieszczenie określi ceny na wtorek
Obecne limity obowiązują od soboty 3 października do poniedziałku 5 października włącznie. Wynika to z zasady zapisanej w art. 34a ust. 6 wskazanej ustawy: cena wchodzi w życie następnego dnia po ogłoszeniu, a dokument opublikowany przed weekendem obejmuje również pierwszy następujący po nim dzień roboczy. Dlatego piątkowe obwieszczenie pozostaje podstawą sprzedaży także dzisiaj. Kolejny dokument, zaplanowany na 5 października, określi pułapy na 6 października. Publikacja informacji w poniedziałek nie oznacza zatem, że kwoty przeznaczone na wtorek od razu zastąpią dzisiejsze limity. Przy porównywaniu wiadomości o paliwach trzeba rozróżnić dzień ogłoszenia i dzień obowiązywania ceny.
Sposób ustalania pułapu opisuje art. 34a ust. 2 i 5 tej samej ustawy. Podstawą jest średnia arytmetyczna hurtowych cen paliwa stosowanych w poprzednim dniu roboczym przez 5 producentów lub handlowców o największym udziale w krajowym rynku. Dochodzą akcyza, opłata paliwowa oraz 0,30 zł na litr tytułem pokrycia kosztów operacyjnych, a cena ogłaszana dla sprzedaży detalicznej uwzględnia VAT. Powiązanie z cenami hurtowymi pozwala aktualizować limit wraz z sytuacją na rynku. Kierowca nie musi sam odtwarzać tego rachunku z cenników poszczególnych firm: do oceny oferty stacji wystarczy właściwa kwota brutto z obowiązującego obwieszczenia.
Nowa odsłona programu „Ceny Paliwa Niżej”, uruchomiona 3 października, ma według Ministerstwa Energii funkcjonować do 31 grudnia 2026 roku. Obejmuje obniżenie VAT na wskazane paliwa z 23 do 8 proc., obniżkę akcyzy oraz maksymalne ceny detaliczne. Termin działania programu nie zamraża jednak poniedziałkowych stawek na cały pozostały kwartał. Przed kolejnym tankowaniem trzeba będzie sprawdzić aktualne obwieszczenie, ponieważ sam fakt utrzymania osłon nie przesądza o kierunku następnej zmiany. Z dzisiejszych kwot nie wynika, że we wtorek będzie taniej, drożej albo dokładnie tak samo. Decyzji o odłożeniu tankowania nie da się więc oprzeć na pewnej oszczędności, dopóki nie zostaną ogłoszone nowe limity.
W Warszawie porównanie z piątkiem pokazuje różnicę 1,50 zł
Konkretny punkt odniesienia dla Warszawy podał „Auto Świat”, porównując nowe limity z cenami na stacjach Orlenu w stolicy w piątek 2 października. W tym zestawieniu różnica dla podstawowej benzyny wynosiła 1,50 zł na litrze, a dla diesla niemal 1,30 zł. Dla zakupu 50 l benzyny 95 różnica 1,50 zł oznacza 75 zł mniej w przytoczonym porównaniu. Taką kwotę łatwiej odnieść do domowych wydatków niż samą zmianę ostatnich cyfr na tablicy stacji. Trzeba jednak zachować datę i zakres tego zestawienia: opisuje ono piątkowe ceny konkretnej sieci w Warszawie, bez ustalania średniej dla wszystkich warszawskich sprzedawców. Ostateczny poniedziałkowy rachunek zależy od aktualnej oferty miejsca, w którym kierowca faktycznie zatankuje.
Przed tankowaniem sprawdź datę limitu i cenę za litr
Przygotownie do tankowania można zacząć od sprawdzenia, na jaki dzień podano limit i którego paliwa dotyczy. Następnie należy porównać go z ceną przy dystrybutorze, zwracając uwagę na wybrany produkt oraz warunki ewentualnego rabatu. Reklamowana cena po aktywacji kuponu nie musi być kwotą, którą otrzyma klient bez spełnienia tego warunku, ale również zwykła cena sprzedaży paliwa objętego obwieszczeniem musi mieścić się w ustawowym pułapie. Przy planowanej trasie opłacalność tańszej stacji można sprawdzić jeszcze przed wyjazdem, mnożąc różnicę za litr przez potrzebną ilość i uwzględniając dodatkowy dojazd. Taki rachunek pozwala podjąć decyzję na podstawie konkretnej korzyści, zamiast kierować się samym hasłem promocyjnym.
Po zapłacie dobrze zachować paragon z datą, nazwą paliwa, liczbą litrów i ceną jednostkową. Gdy pojawia się rozbieżność, te dane pozwalają najpierw wyjaśnić z obsługą, jaki produkt naliczono i jaka cena została zastosowana, a następnie udokumentować ewentualne przekroczenie limitu. Ustawa przewiduje za niestosowanie ceny maksymalnej lub oferowanie paliwa ponad nią karę do 1 mln zł, zgodnie z art. 63 ust. 1 pkt 23 i 24 oraz ust. 18. Na podstawie art. 64 ust. 1 pkt 8 karę wymierza naczelnik urzędu celno-skarbowego. Do zgłoszenia warto dołączyć adres stacji, termin zakupu i potwierdzenie ceny; ustalenie naruszenia oraz wysokości kary należy do organu prowadzącego postępowanie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.