Zbliża się 1 listopada. Jaka pogoda czeka nas na polskich cmentarzach? Prognozy nagle się odwróciły
Jeszcze na początku października długoterminowe modele wróżyły ciepłe Uroczystości Wszystkich Świętych, z temperaturą powyżej normy. Z każdą kolejną aktualizacją obraz robi się chłodniejszy. Sprawdziliśmy, co pokazują najnowsze prognozy na niedzielę 1 listopada i jak przygotować się na wizytę mogiłach bliskich.

Najnowsze mapy IMGW: w większości kraju najwyżej 8-9 stopni
Najświeższe prognozy, oparte na 5-tygodniowych mapach IMGW i opublikowane w piątek 23 października, pokazują chłodne Wszystkich Świętych. W większości Polski temperatura w dzień może nie przekroczyć 8-9 st. C. Najcieplej ma być na północnym zachodzie, gdzie termometry mogą pokazać 10-11 st. C.
Dzień może być pochmurny i wilgotny, z przelotnymi opadami. W Tatrach nie można wykluczyć śniegu. Zimniejsze powietrze ma napłynąć do Polski ze wschodu już w drugiej połowie przyszłego tygodnia, wcześniej, niż zakładały poprzednie wyliczenia.
Tydzień temu było cieplej. Skąd ta zmiana?
Prognozy na 1 listopada zmieniały się kilka razy. Na początku października eksperymentalna prognoza IMGW zakładała, że cały listopad będzie cieplejszy od normy, a w sieci krążyły zapowiedzi „anomalnie ciepłego” Wszystkich Świętych.
18 października wstępne prognozy IMGW mówiły o 9-12 st. C w dzień, słabym wietrze i dniu przeważnie bez opadów, za to z mgłami i dużym zachmurzeniem. Noc z soboty na niedzielę miała być chłodna, od ok. 1 st. C na południu do 7-8 st. C na północy, z lokalnymi przymrozkami.
Kolejne aktualizacje przesuwały się w stronę chłodu. 22 października modele ECMWF i GFS pokazywały spokojny, w miarę suchy dzień, z temperaturą do 14-16 st. C na południu, ale poniżej 10 st. C na północy, i wyraźne ochłodzenie na przełomie miesięcy. Piątkowe mapy IMGW są najchłodniejsze ze wszystkich.
Warszawa: chłodno, szaro, a o 16:09 zapadnie zmrok
Ani IMGW, ani modele nie podają jeszcze osobnej prognozy dla Warszawy. Stolica leży jednak w strefie, dla której najnowsze mapy pokazują temperaturę na poziomie jednocyfrowym. Trzeba więc liczyć się z chłodnym, pochmurnym dniem i możliwymi przelotnymi opadami.
Bardziej przewidywalne jest światło. Wszystkich Świętych przypadnie po zmianie czasu na zimowy, którą przeprowadzamy w nocy z 24 na 25 października. W niedzielę 1 listopada słońce wzejdzie w Warszawie o 6:30, a zajdzie o 16:09. Kto wybiera się na grób po obiedzie, większość czasu spędzi już po zmroku, kiedy temperatura szybko spada, a na alejkach robi się ślisko od mokrych liści.
Mieszkańcy, którzy odwiedzają cmentarze wcześniej, mogą już korzystać z linii cmentarnych. W weekend 24-25 października kursują autobusy C09, C13 i C40 oraz tramwaje C1, C4 i C6. Najczęściej, w niedzielę co 5 minut, pojadą autobusy C09 z Metra Młociny pod główną bramę Cmentarza Północnego. Wokół tej nekropolii obowiązuje już zmieniona organizacja ruchu, m.in. ul. Nocznickiego jest zamknięta dla samochodów z wyjątkiem autobusów i dojazdu do posesji. Szczegółowy plan komunikacji na 1 listopada ZTM poda w najbliższych dniach.
Jak ubrać się na cmentarz 1 listopada?
- Ubierz się warstwowo. Kilka godzin na cmentarzu przy 8 st. C i wilgotnym powietrzu to więcej niż krótki spacer, a odczuwalna temperatura po zmroku może być bliska zera.
- Weź parasol albo kurtkę z kapturem. Nawet jeśli prognoza pokaże dzień bez deszczu, mżawka i mgła są bardzo prawdopodobne.
- Załóż buty z antypoślizgową podeszwą. Mokre liście i kamienne alejki to najczęstsza przyczyna upadków na cmentarzach.
- Planujesz wyjazd na groby w góry albo na południe Polski? Sprawdzaj prognozę codziennie. Tam ryzyko opadów, a w wyższych partiach nawet śniegu, jest największe.
- Do znicza zabierz zapalniczkę z osłoną lub długie zapałki. Przy wietrze i wilgoci zwykła zapalniczka bywa bezużyteczna.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.