Zbliża się kolejna fala upałów. IMGW wydał pilne ostrzeżenia. Najgorętszy okres roku dopiero nadchodzi

Po weekendowym załamaniu pogody z burzami nad Polskę wraca gorące powietrze, a Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada ostrzeżenia wyższych stopni niż te obowiązujące obecnie. W Warszawie najtrudniejsze warunki mają przypaść na pierwsze dni sierpnia. To istotne, bo czerwcowe rekordy padły w okresie, który klimatycznie wcale nie jest najgorętszy w roku – ten przypada dopiero teraz.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

28 czerwca 2026 roku Słubice zmierzyły 40,5 stopnia i zdetronizowały Prószków

Rekord ciepła na obecnych ziemiach polskich należał od 29 lipca 1921 r. do Prószkowa pod Opolem, gdzie zanotowano 40,2 stopnia. Przetrwał blisko 105 lat. 28 czerwca 2026 r. oficjalna stacja pomiarowa IMGW w Słubicach zarejestrowała 40,5 stopnia w cieniu, co jest najwyższą wartością w historii powojennych pomiarów instrumentalnych w Polsce. Tego samego dnia w Toruniu odnotowano chwilowe 40,3 stopnia, a granicę 40 stopni osiągnęły także Kołuda i Krzyż.

Jak wyjaśniała rzeczniczka prasowa IMGW Agnieszka Prasek, dane telemetryczne i operacyjne mierzone są pomiędzy pełnymi godzinami, podczas gdy stacje synoptyczne rejestrują wartości o konkretnych porach, i to ta różnica tłumaczy rozbieżności między publikowanymi liczbami. Wynik ze Słubic przeszedł standardową procedurę weryfikacji i kontroli jakości. Dzień wcześniej, 27 czerwca, ta sama stacja zmierzyła 38,5 stopnia, ustanawiając rekord czerwca, który przetrwał niecałą dobę.

W Warszawie padło 37,5 stopnia i rekord stolicy sprzed 13 lat

Stolica pobiła własny rekord tego samego dnia. O godzinie 15.00 w centrum miasta zmierzono 37,5 stopnia. Poprzedni rekord Warszawy pochodził z 8 sierpnia 2013 r. i wynosił 37 stopni. W czerwcu 2026 r. IMGW wydał w wielu regionach alarmy trzeciego, najwyższego stopnia, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty ostrzegające przed zagrożeniem dla zdrowia i życia.

Klimatolodzy wskazują, że przy sierpniowych warunkach rekord sięgnąłby 43 stopni

Najważniejszy wniosek z czerwcowej fali nie dotyczy samej liczby, tylko kalendarza. Klimatolodzy z serwisu naukaoklimacie.pl zwrócili uwagę, że koniec czerwca jest klimatologicznie odległy od najgorętszego okresu roku, który przypada dopiero na początek sierpnia, kiedy temperatura jest średnio wyższa o około 3 stopnie. Gdyby identyczna masa powietrza napłynęła nad Polskę w tym właśnie oknie, wartości mogłyby sięgnąć nawet 43 stopni. Kulminacja zapowiadanej fali przypada dokładnie na ten okres.

Skala ma trzy stopnie, a najwyższy zaczyna się przy 34 stopniach przez dwa dni

IMGW posługuje się trzystopniową skalą rosnącą, w której kolor odpowiada poziomowi zagrożenia. Ostrzeżenie pierwszego stopnia, żółte, wydaje się przy temperaturze maksymalnej przekraczającej 30 stopni. Drugi stopień, pomarańczowy, jest etapem pośrednim. Trzeci, czerwony, dotyczy sytuacji, w której temperatura maksymalna przekracza 34 stopnie, a takie warunki utrzymują się co najmniej przez dwa dni.

Kryterium dwudniowe jest tu równie ważne jak sama liczba na termometrze. Pojedynczy gorący dzień, po którym przychodzi ochłodzenie, obciąża organizm znacznie mniej niż seria dni bez nocnego odpoczynku od gorąca. Czerwony alert nie jest więc mocniejszą wersją pomarańczowego, tylko sygnałem, że zagrożenie ma charakter skumulowany.

IMGW publikuje przewidywane stopnie ostrzeżeń, zanim formalnie je wyda

Instytut prowadzi osobną prognozę zagrożeń, w której z kilkudniowym wyprzedzeniem podaje, jakich stopni ostrzeżeń można się spodziewać w kolejnych dniach. Komunikaty tego typu mają postać zestawienia dzień po dniu z przypisanymi kolorami i publikowane są w mediach społecznościowych instytutu. Nie są to jeszcze obowiązujące alerty, tylko zapowiedź, a ostateczny zasięg rozstrzyga się zwykle na dobę przed zjawiskiem. Stan wiążący pokazuje mapa dynamiczna na stronie IMGW.

Obecnie obowiązują alerty pierwszego stopnia, przed upałem i przed burzami

Stan na początek tygodnia jest jeszcze łagodny. W południowo-zachodniej i centralnej części kraju obowiązywały ostrzeżenia pierwszego stopnia przed upałem, z temperaturą od 30 do 32 stopni. Równolegle wydano ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla ośmiu województw na północy i zachodzie, w tym dla północno-zachodniej części Mazowsza, gdzie prognozowano opady od 20 do 30 mm, porywy wiatru do 85 km/h i lokalnie grad.

Fala wraca 30 lipca, a kulminacja przypada na 3 i 4 sierpnia

Gorące powietrze zacznie napływać od czwartku 30 lipca, gdy w Warszawie temperatura sięgnie 31 do 32 stopni. Weekend 1 i 2 sierpnia przyniesie w centrum kraju krótką przerwę, z wartościami od 26 do 30 stopni, po czym nastąpi drugie, mocniejsze uderzenie. Kulminacja przypada na 3 i 4 sierpnia, kiedy w stolicy prognozowane jest od 33 do 34 stopni. Na zachodzie kraju mapy modelu ECMWF udostępniane przez IMGW pokazywały wartości sięgające 41 stopni, przy czym są to wskazania modelowe obarczone dużym błędem, a nie zatwierdzona prognoza.

Przy najwyższym stopniu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła SMS-y

Ostrzeżeniom najwyższego stopnia towarzyszy zwykle alert RCB, czyli wiadomość tekstowa wysyłana na telefony w zagrożonym obszarze. Wysyłka obejmuje wszystkie aparaty logujące się do stacji bazowych na danym terenie, więc alertu nie da się zamówić ani wyłączyć wybiórczo. Jeżeli taka wiadomość przyjdzie, oznacza to, że zjawisko uznano za zagrażające życiu, a nie jedynie uciążliwe.

W Warszawie odczuwalna temperatura bywa wyższa od tej z komunikatu

Wartości podawane w ostrzeżeniach dotyczą pomiarów w cieniu i w standardowych warunkach meteorologicznych. Na nasłonecznionych placach, chodnikach, przystankach bez zadaszenia i w gęsto zabudowanych kwartałach Śródmieścia, Woli czy Pragi realne obciążenie jest wyraźnie wyższe, bo beton i asfalt oddają zgromadzone ciepło długo po zachodzie słońca. Ta sama różnica dotyczy nocy: dzielnice peryferyjne z dużym udziałem zieleni, jak Wawer czy Wesoła, stygną szybciej niż centrum. Rekordowe 37,5 stopnia zmierzono zresztą właśnie w centrum miasta.

Praktyczne skutki widać w pojazdach komunikacji bez klimatyzacji, na peronach metra, na placach budowy i w mieszkaniach z oknami skierowanymi na południe. Wnętrze zaparkowanego samochodu nagrzewa się natomiast do wartości nieporównywalnych z czymkolwiek na zewnątrz, niezależnie od koloru obowiązującego alertu.

Większość ofiar upałów nie umiera na słońcu, tylko w mieszkaniach w nocy

Wyobrażenie o zagrożeniu związanym z upałem sprowadza się zwykle do udaru słonecznego na plaży albo omdlenia w kolejce. Tymczasem nadmiarowe zgony podczas fal gorąca dotyczą przede wszystkim osób starszych i przewlekle chorych, a mechanizmem jest obciążenie układu krążenia narastające przez kilka dób. Kluczowa jest właśnie noc: jeśli temperatura w mieszkaniu nie spada, serce pracuje pod obciążeniem bez przerwy. Dlatego przy zapowiedzi kilkudniowej fali najskuteczniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest wychłodzenie mieszkania nad ranem, gdy powietrze na zewnątrz jest najchłodniejsze, i zasłonięcie okien od strony południowej na resztę dnia – a nie odwrotnie, jak robi większość ludzi.

Druga rzecz dotyczy tego, kogo warto mieć na uwadze poza sobą. Osoby po 65. roku życia odczuwają pragnienie słabiej, część leków na nadciśnienie i moczopędnych nasila odwodnienie, a mieszkania na najwyższych piętrach bloków bywają w nocy cieplejsze niż ulica. Telefon albo pukanie do drzwi raz dziennie w najgorętszych godzinach, szczególnie 3 i 4 sierpnia, jest działaniem prostym i realnie skutecznym. To samo dotyczy sąsiadów z niepełnosprawnościami, którzy nie wychodzą z domu i nie mają jak uzupełnić zapasów wody.

Warto też wiedzieć, kiedy przestaje wystarczać picie wody i odpoczynek. Zawroty głowy, nudności, dezorientacja oraz gorąca i sucha skóra przy braku pocenia się to objawy udaru cieplnego, w którym liczy się czas: wtedy dzwoni się pod 112, przenosi poszkodowanego w chłodne miejsce i schładza. Przy zapowiadanych burzach obowiązuje z kolei odwrotna zasada niż przy upale, bo alerty burzowe wydawane są z kilkugodzinnym wyprzedzeniem i zmieniają się dynamicznie – mapę ostrzeżeń warto więc sprawdzić przed wyjściem, a nie polegać na komunikacie sprzed dwóch dni.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl