Mieszkasz w bloku? Zostały niespełna 4 miesiące. W Warszawie już trwa wymiana, musisz wpuścić montera
Do 1 stycznia 2027 r. właściciele i zarządcy budynków wielolokalowych muszą uporać się ze starymi urządzeniami służącymi do rozliczania ogrzewania i ciepłej wody. Chodzi o ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania oraz określone wodomierze, które nie pozwalają na zdalny odczyt. W Warszawie wymiany prowadzone są jeszcze teraz – w sierpniu ZGN Włochy podpisał umowę na nowe ciepłomierze z transmisją LoRaWAN, a wykonawca ma zakończyć prace do końca września.

Termin rzeczywiście wynika z przepisów i nie został przesunięty. Jest jednak jedno bardzo ważne zastrzeżenie: nie oznacza to, że od stycznia trzeba wyrzucić każdy zwykły wodomierz znajdujący się w polskim mieszkaniu. Przepisy dotyczą konkretnie urządzeń związanych z rozliczaniem kosztów ciepła i ciepłej wody użytkowej w budynkach wielolokalowych. Zwykły wodomierz zimnej wody nie zostaje z tego powodu 1 stycznia 2027 r. automatycznie urządzeniem niedozwolonym.
Nie każdy wodomierz trzeba wymienić. Ustawa wskazuje konkretne urządzenia
Podstawą prawną jest art. 16 ustawy z 20 kwietnia 2021 r. o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw, opublikowanej w Dz.U. z 2021 r. poz. 868. Przepis mówi, że do 1 stycznia 2027 r. właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego zastąpi ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania lub wodomierze do pomiaru ciepłej wody użytkowej, zamontowane przed wejściem nowych przepisów w życie, urządzeniami posiadającymi funkcję zdalnego odczytu. Nowelizacja weszła w życie 22 maja 2021 r., dlatego to właśnie starszych urządzeń dotyczy przepis przejściowy.
Nie należy przy tym sugerować się samym wyglądem licznika. W przepisach nie ma zasady, zgodnie z którą urządzenie musi mieć widoczny dla mieszkańca napis „LZO”, a brak takiego oznaczenia automatycznie przesądza o konieczności wymiany. Termin „licznik zdalnego odczytu” jest szczególnie mocno kojarzony z licznikami energii elektrycznej, ale omawiany obowiązek dotyczy innego systemu pomiarowego. W bloku najlepiej zapytać administrację, wspólnotę albo spółdzielnię, czy konkretny ciepłomierz, podzielnik lub wodomierz CWU posiada funkcję zdalnego odczytu. Sam cyfrowy wyświetlacz też nie daje pewnej odpowiedzi.
Aktualne Prawo energetyczne, którego tekst jednolity ogłoszono w Dz.U. z 2026 r. poz. 43 z późniejszymi zmianami, określa to jeszcze dokładniej. Art. 45a przewiduje stosowanie ciepłomierzy lub podzielników kosztów ogrzewania z funkcją zdalnego odczytu oraz wodomierzy ciepłej wody z taką funkcją. W przypadku urządzeń dla poszczególnych mieszkań znaczenie mają również techniczna wykonalność i opłacalność. Kryteria ich oceny określa rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 r., Dz.U. z 2021 r. poz. 2273. Bierze się pod uwagę m.in. sposób doprowadzenia ciepła do lokali, instalację w budynku, możliwość regulowania temperatury, stan termomodernizacji oraz koszty zastosowania urządzeń w stosunku do możliwych oszczędności.
To istotny szczegół szczególnie w starszych blokach, gdzie instalacja centralnego ogrzewania może wyglądać zupełnie inaczej niż w nowych budynkach. Nie wszędzie technicznie sensowne będzie zastosowanie identycznego rozwiązania. Nie oznacza to jednak, że zarządca może po prostu stwierdzić, że wymiana mu się nie opłaca. Ocena technicznej możliwości i opłacalności ma wynikać z zasad zapisanych w przepisach. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazywało już przy interpretacji tych regulacji, że zarządcy dostali ponad 5 lat na zastąpienie albo odpowiednie doposażenie urządzeń.
Nie 10 tys. zł i nie areszt. Aktualne Prawo energetyczne przewiduje inną karę
W internecie można znaleźć informacje, że za brak wymiany po 1 stycznia 2027 r. grozi 10 tys. zł grzywny, ograniczenie wolności, a nawet areszt. Przy obecnym stanie prawnym nie należy tego powtarzać. Aktualne Prawo energetyczne przewiduje odpowiedzialność właściciela lub zarządcy budynku wielolokalowego, który narusza obowiązki związane z wyposażeniem lokali w urządzenia pozwalające rozliczać koszty ogrzewania i ciepłej wody według zużycia. Art. 56 ust. 2g pkt 1 ustawy ustala dla naruszenia wymienionego w art. 56 ust. 1 pkt 6a karę w wysokości od 1000 do 5000 zł.
Nie jest to również kara, którą 1 stycznia system automatycznie dopisze do rachunku mieszkańca posiadającego stary licznik. Adresatem obowiązków jest przede wszystkim właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego. Od 2024 r. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki ma dodatkowo, na podstawie art. 45aa Prawa energetycznego, prawo wglądu do dokumentów oraz żądania od właściciela lub zarządcy informacji dotyczących wyposażenia lokali w odpowiednie urządzenia, sposobu rozliczania kosztów oraz wykonywania obowiązków informacyjnych. To URE jest więc tutaj ważnym organem kontrolnym, a nie – jak można przeczytać w części publikacji – bliżej nieokreślony urzędnik gminy chodzący po mieszkaniach i oglądający wodomierze.
Przepisy dotyczące kar były w ostatnich latach zmieniane i właśnie stąd może brać się część zamieszania z podawanymi w sieci kwotami. Na 6 września 2026 r. dla naruszenia z art. 56 ust. 1 pkt 6a obowiązuje przedział 1000-5000 zł. Tegoroczne nowelizacje Prawa energetycznego zmieniały także art. 56, ale nie zniosły tego przedziału dla omawianego naruszenia. Nie ma też podstaw do pisania, że mieszkaniec za pozostawienie starego urządzenia zostanie aresztowany.
W Warszawie wymiana trwa jeszcze we wrześniu. ZGN Włochy podpisał umowę w sierpniu
To nie jest obowiązek, o którym administracje przypomną sobie dopiero w grudniu. W tegorocznych zamówieniach publicznych widać konkretne działania prowadzone w Warszawie. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Włochy 14 maja 2026 r. ogłosił postępowanie dotyczące wymiany ciepłomierzy na urządzenia posiadające funkcję zdalnego odczytu z wykorzystaniem protokołu LoRaWAN. Wartość zamówienia oszacowano na 462 400 zł. Ostatecznie wpłynęły 4 oferty, a 19 sierpnia została zawarta umowa z wykonawcą na 137 464,80 zł. Termin realizacji wyznaczono na 30 września 2026 r.
Zakres prac nie ogranicza się do wniesienia nowego licznika do budynku. Dokumentacja warszawskiego zamówienia obejmuje dostawę urządzeń z aktywnymi modułami komunikacyjnymi, demontaż dotychczasowych ciepłomierzy, montaż nowych, niezbędne prace przy instalacji, próby szczelności, plombowanie, uruchomienie komunikacji LoRaWAN, wykonanie dokumentacji oraz pierwszy poprawny odczyt urządzenia. To pokazuje, dlaczego wymiana w całym budynku wymaga działania zarządcy i nie jest czymś, co właściciel pojedynczego mieszkania powinien organizować sam.
W tym samym czasie ZGN Włochy prowadził także osobne postępowanie na wymianę i montaż wodomierzy z funkcją zdalnego odczytu. Nie jest to jedyny warszawski przykład. Zarząd Zasobów Mieszkaniowych MSWiA już w styczniu 2026 r. ogłosił zamówienie obejmujące wymianę 886 wodomierzy lokalowych ciepłej i zimnej wody z radiowym zdalnym odczytem w budynkach przy ulicach Dembego, Zaruby, Promenada i Podchorążych. Odczyty miały być później prowadzone przez 5 lat.
Ten ostatni przykład dobrze pokazuje też pewną pułapkę. Zarządca może zdecydować o jednoczesnej modernizacji wodomierzy ciepłej i zimnej wody, bo z punktu widzenia obsługi budynku jeden system zdalnego odczytu jest wygodniejszy. Nie oznacza to jednak, że ustawowy termin 1 stycznia 2027 r. obejmuje wszystkie wodomierze zimnej wody w Polsce. Przepis przejściowy wskazuje wprost wodomierze do pomiaru ciepłej wody użytkowej. To dwie różne rzeczy.
Mieszkaniec nie powinien sam kupować nowego licznika. Najpierw trzeba zapytać administrację
Nie ma jednej ustawowej ceny wymiany i nie ma też przepisu mówiącego, że każdy mieszkaniec zapłaci za nią 300, 500 czy 1000 zł. Koszt zależy od rodzaju urządzeń, instalacji, liczby lokali, systemu komunikacji, prac montażowych i umowy zawartej przez właściciela lub zarządcę. Warszawski przetarg we Włochach jest dobrym przykładem, jak bardzo mogą różnić się same wartości postępowania i ofert. Nie można więc uczciwie obiecać, że wymiana jest „bezpłatna”, ale nie można też z góry dopisać każdemu mieszkańcowi kilkudziesięciu złotych miesięcznie podwyżki czynszu. Sposób finansowania trzeba sprawdzić w swojej spółdzielni, wspólnocie lub u właściciela budynku.
Mieszkaniec nie powinien również na własną rękę zamawiać w internecie pierwszego wodomierza ze zdalnym modułem. Urządzenia muszą współpracować z systemem stosowanym w całym budynku, a wymiana wymaga koordynacji, zaplombowania i prawidłowego włączenia urządzenia do rozliczeń. Prawo energetyczne przewiduje też obowiązek udostępnienia lokalu, gdy jest to potrzebne do zainstalowania lub wymiany urządzeń wykorzystywanych do indywidualnego rozliczania kosztów oraz późniejszej kontroli i odczytu. Odmowa wpuszczenia ekipy może więc stworzyć zupełnie inny problem niż sam brak zdalnego odczytu.
Na niespełna 4 miesiące przed terminem najbardziej praktyczne jest krótkie pytanie do administracji: czy ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania i wodomierze ciepłej wody w budynku mają już funkcję zdalnego odczytu, a jeśli nie – kiedy dokładnie zostaną wymienione lub doposażone. Dobrze od razu zapytać o harmonogram wejść do mieszkań i sposób finansowania prac. Jeżeli zarządca twierdzi, że zastosowanie określonych urządzeń jest technicznie niewykonalne albo nieopłacalne, powinien mieć podstawę do takiej oceny zgodną z rozporządzeniem z 7 grudnia 2021 r.
Sam fakt, że na ścianie lub rurze nadal znajduje się stary licznik, nie oznacza więc automatycznie kary dla lokatora. Znacznie ważniejsze jest to, co właściwie mierzy urządzenie, czy ma możliwość zdalnego odczytu i kto odpowiada za jego wymianę. Termin jest jednak realny: po 31 grudnia 2026 r. kończy się ponad pięcioletni okres przejściowy przewidziany dla starszych urządzeń. Warszawskie postępowania z sierpnia i września pokazują, że część zarządców wykorzystuje na wykonanie tych prac dosłownie ostatnie miesiące.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.