Pasażer chory na cukrzycę i padaczkę zemdlał w autobusie. Pomógł kierowca

Napisała do nas Pani Marzena opi­su­jąc sytu­ację, któ­ra wyda­rzy­ła się w dniu dzi­siej­szym w auto­bu­sie miej­skim. Jeden z pasa­że­rów nagle zemdlał. Na pomoc ruszył kie­row­ca pojaz­du. 

Fot. BartekBD / warszawa.wikia

„Dziś rano, tj. 13.08.2017r, jadąc do pra­cy, kie­row­ca moje­go auto­bu­su zatrzy­mał się ‚aby wezwać karet­kę do chło­pa­ka, któ­ry źle się poczuł sie­dząc na przy­stan­ku. Kierowca był jedy­nym czło­wie­kiem, któ­ry zechciał pomóc swo­je­mu bliź­nie­mu. Niestety karet­ka się wca­le nie spie­szy­ła do wezwa­nia, a w dodat­ku ratow­nik był strasz­nie opry­skli­wy. Najchętniej zosta­wił by go tam, gdzie go zastał. Chłopak cho­ru­je na cukrzy­cę i padacz­kę, ma też wyso­kie ciśnie­nie. Miał 800 cukru, wziął insu­li­nę. Kilka razy zemdlał. Taka oto jest ludz­ka znie­czu­li­ca… chło­pak pro­sił prze­chod­niów o wezwa­nie karet­ki i nikt tego nie zro­bił, sza­cu­nek dla kie­row­cy auto­bu­su.” – pisze Pani Marzena

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.