Mój ukochany dziadek umiera na raka. Uratujesz go dla mnie?
Za 10 dni szczególny dzień roku – Wigilia. Czas, gdy zasiadamy wraz z najbliższymi do szczególnej wieczerzy. Moment dzielenia się opłatkiem zawsze wywołuje silne wzruszenie. Bo nie wyobrażam sobie, żeby przy mojej wigilijnej wieczerzy mogło kogoś zabraknąć. Panu Kazikowi przyszło walczyć o życie z nieresekcyjnym nowotworem trzustki. Guz niby mały, nie dał przerzutów i szansa na wygraną jest ogromna. Ale… Zabieg wyznaczono za tydzień. Koszt elektrod do NanoKnife to 37.000 zł, brakuje 12.000. Środki tak naprawdę powinny być zebrane do piątku, niedzieli maksymalnie, by zdążyć dopełnić formalności logistycznych – zakupu elektrod, ich dostarczenie na czas do CSK WUM na Banacha w Warszawie. LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/kazimierz-lis

Co zrobić, jeśli jesteś komuś bardzo potrzebny, a twoje życie właśnie się kończy? Co powiedzieć dzieciom, kiedy umiera ich ukochany ojciec? Jak wytłumaczyć wnuczkom, że za rok nie będzie już wakacji z dziadkiem? Niekiedy nie można racjonalnie wytłumaczyć sobie, że zdrowy do tej pory człowiek umiera i nie ma odwołania. Tym bardziej nie można tego wytłumaczyć dzieciom, dla których dziadek jest całym światem…
Przyszedł dzień, którego obawia się każdy zdrowy człowiek, ale nie myśli o nim na co dzień, dzień, kiedy życie wielu osób z rodziny staje na głowie, bo uświadamiamy sobie, że jeden z naszych bliskich może niedługo odejść.
Badanie USG wykazało u naszego taty obecność guza na głowie trzustki, którego nie można operować metodą tradycyjną, ponieważ umiejscowiony jest na naczyniach krwionośnych. Rak trzustki jest groźny z powodu braku objawów. Pojawiają się one, gdy na walkę z nowotworem jest już za późno, ale u taty jest jeszcze ogromna szansa na wyzdrowienie, ponieważ nie ma przerzutów do innych organów i jedyną skuteczną metodą jest operacja przy użyciu NanoKnife, który nie jest refundowany przez NFZ.
Jaki jest Kazimierz, nasz ojciec i dziadek? Najwspanialszy na świecie, radosny, pełen życia, za co uwielbiają go nie tylko własne wnuki. Na tatę zawsze mogliśmy liczyć, nawet w chwilach, kiedy wszystko wydawało się beznadziejne. Teraz, kiedy on stoi właściwie przed murem, którego nie może obejść ani przeskoczyć, chcemy mu pomóc i dać mu szansę na życie. Zawsze każdy problem lądował u taty, który umiał najlepiej doradzić, znaleźć rozwiązanie.
W sytuacji taty najważniejszy jest czas, który nieprzerwanie ucieka. Tata kładzie się i budzi z rakiem trzustki, który w każdej chwili może zacząć naciekać na sąsiednie organy. Wtedy będzie już za późno na jakąkolwiek walkę. Dopóki rak „trzyma się trzustki”, wciąż jest szansa, a dzięki NanoKnife możemy wrócić do tego, co było. Nie wyobrażamy sobie chwili, w której wnuczki dowiedzą się o tym, jak źle jest z ich ukochanym dziadkiem.
Za okazałą pomoc, serce, wyrozumiałość i życzliwość zawsze będziemy ogromnie wdzięczni. Z góry i z całego serca ślicznie i serdecznie dziękujemy za każdy odruch wrażliwości i życzliwości.
Renta i nasze skromne dochody nie wystarczą, by zgromadzić sumę na zabieg.
To najgorsze cierpienie, kiedy zna się możliwości, wie się, że jest szansa, ale pieniądze hamują jedyną drogę ratunku. Ufamy, że dzięki Wam będziemy mieli szansę, że za jakiś czas wszyscy będziemy mogli zobaczyć tatę w szpitalu po udanej operacji, zdrowego i pełnego życia. Wierzymy, że dzięki Wam wnuczki spędzą następne wakacje tak, jak lubią najbardziej – ze swoim ukochanym dziadkiem.
Czas ucieka, dlatego wszyscy razem błagamy Was o ratunek.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.