Prezydent podpisał, ustawa wejdzie w życie. Właściciele psów i kotów muszą być gotowi na kontrolę

Polska była dotąd jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej bez jednolitego, obowiązkowego systemu ewidencji psów i kotów. To się zmienia. Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów, w skrócie KROPiK, a prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 2 czerwca 2026 roku. Od tej chwili każdy właściciel psa i większość właścicieli kotów w Polsce ma nowy, prawny obowiązek do dopilnowania.

Radosny szczeniak biegnie przez ogród. | Grafika poglądowa (generowana przy pomocy AI).
Radosny szczeniak biegnie przez ogród. | Grafika poglądowa (generowana przy pomocy AI).

Kiedy dokładnie zacznie obowiązywać?

Przepisy wchodzą w życie po upływie 2 lat od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw – realnie oznacza to, że pełne funkcjonowanie systemu KROPiK ruszy w okolicach połowy 2028 roku. Ten czas nie jest przypadkowy – w tym okresie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), która będzie prowadzić rejestr, musi zbudować i uruchomić od podstaw cały system teleinformatyczny.

Sejm głosował nad ustawą wraz z poprawkami: 245 posłów było za, 22 przeciw, aż 171 wstrzymało się od głosu.

Kogo obejmuje obowiązek czipowania?

Zasady różnią się w zależności od gatunku. Wszystkie psy w Polsce, niezależnie od daty urodzenia, podlegają obowiązkowi oznakowania i rejestracji – to obejmuje więc także psy, które już dziś mieszkają w polskich domach, nie tylko szczenięta urodzone po wejściu ustawy w życie. Termin graniczny to zwykle pierwsze szczepienie przeciwko wściekliźnie, chyba że wcześniej dojdzie do zmiany właściciela zwierzęcia.

Koty mające właściciela podlegają obowiązkowi identyfikacji do 3. miesiąca życia. Obowiązkowemu czipowaniu podlegają też wszystkie koty i psy przebywające w schroniskach oraz w domach tymczasowych prowadzonych przez organizacje prozwierzęce – traktowane w systemie na tych samych zasadach co schroniska.

Kto jest zwolniony z obowiązku?

Tu ustawa przewiduje kilka istotnych wyjątków. Czipowanie kotów wolno żyjących, czyli tak zwanych kotów podwórkowych bez właściciela, nie jest obowiązkiem ogólnokrajowym – o tym, czy je obejmować rejestrem, zdecydują samodzielnie poszczególne gminy, w zależności od lokalnych potrzeb i możliwości finansowych.

Całkowicie z obowiązku wyłączone są koty bytujące na terenie gospodarstw rolnych – tak zwane koty farmerskie – pod warunkiem że nie mają właściciela. Ustawodawca uznał, że obejmowanie rejestrem zwierząt żyjących swobodnie przy gospodarstwach rolnych mijałoby się z celem regulacji.

Zwierzęta już oznakowane wcześniej nie muszą przechodzić ponownego czipowania, o ile ich mikroczip jest sprawny i odczytywalny czytnikiem zgodnym z normą ISO 11785. Przez pierwsze 3 lata od uruchomienia systemu ARiMR bezpłatnie zarejestruje takie zwierzęta w KROPiK – konieczna będzie jednak wizyta u weterynarza, który wpisze istniejący numer czipa do nowego, państwowego rejestru. Prywatne bazy danych, z których część właścicieli korzysta dziś, nie zostaną automatycznie przeniesione do KROPiK ze względu na przepisy o ochronie danych osobowych.

Kto wykonuje zabieg, a kto wpisuje dane do rejestru?

Samo wszczepienie transpondera (czipa) może wykonać wyłącznie uprawniony lekarz weterynarii lub technik weterynarii zatrudniony w zarejestrowanym zakładzie leczniczym dla zwierząt. Wpisu danych do systemu KROPiK dokonać może już tylko lekarz weterynarii posiadający odpowiednie uprawnienia i dostęp do systemu – sam zabieg techniczny i wprowadzenie danych do rejestru to więc dwie osobne czynności, czasem wykonywane przez różne osoby.

Cały rejestr prowadzi centralnie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Właściciele zyskają dostęp do danych swojego zwierzęcia przez aplikację mObywatel – sprawdzą tam informacje o zwierzęciu, zmienią część danych (adres, numer telefonu, imię zwierzęcia), a system będzie też przypominał o terminie szczepienia przeciwko wściekliźnie.

Ile zapłacisz za czipowanie i rejestrację?

Ustawa określa maksymalne, ustawowe stawki opłat. Za identyfikację i rejestrację zwierzęcia jeszcze nieoznakowanego zapłacisz maksymalnie 100 zł. Jeśli zwierzę ma już wszczepiony czip i chodzi tylko o wpisanie go do nowego rejestru – maksymalnie 50 zł. Gminy będą mogły, choć nie muszą, dofinansować te koszty właścicielom zwierząt, a także schroniskom i organizacjom opiekującym się zwierzętami bezdomnymi.

Jakie kary grożą za brak rejestracji?

Za brak wszczepionego mikroczipu lub niezgłoszenie zwierzęcia do rejestru KROPiK grozi kara grzywny w wysokości do 5000 zł. Ustawodawcy zależało jednak na tym, żeby nie karać osób działających w dobrej wierze – dlatego jedna z przyjętych poprawek wprost wykluczyła karanie właściciela za samą adopcję nieoznakowanego zwierzęcia. Winę za wypuszczenie w obieg zwierzęcia bez czipa ponosi w takiej sytuacji podmiot, który je wydał – schronisko lub organizacja prowadząca dom tymczasowy, a nie nowy opiekun.

Dla schronisk i domów tymczasowych, które wbrew przepisom wydają zwierzęta nieoznakowane, przewidziano osobną, surowszą sankcję: karę administracyjną w wysokości od 0,56 procent do 200 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z poprzedniego roku kalendarzowego, albo karę grzywny.

Kto będzie to kontrolował i egzekwował?

Za samo prowadzenie rejestru odpowiada ARiMR, ale to nie Agencja będzie głównym organem kontrolnym. Ustawa wprost wskazuje, że kontrolę oznakowania i rejestracji psów oraz kotów będą mogli prowadzić: Inspekcja Weterynaryjna, Policja oraz straż gminna lub miejska. W gminach, w których nie ma straży gminnej, takie uprawnienie dostanie również wójt, burmistrz albo prezydent miasta.

Kontrola nie musi oznaczać od razu wizyty „od drzwi do drzwi”, ale przepisy dają kontrolującym konkretne narzędzia. Funkcjonariusz albo uprawniony kontroler będzie mógł wylegitymować właściciela, odczytać numer mikroczipu czytnikiem zgodnym z normą ISO 11785 i sprawdzić w KROPiK, czy dane zwierzęcia zgadzają się z wpisem w rejestrze.

Osobną rolę dostaną gminy. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta będzie mógł pouczyć mieszkańca o obowiązku czipowania i rejestracji oraz wezwać go do złożenia deklaracji o liczbie posiadanych psów lub kotów. Jeżeli deklaracja nie będzie zgadzała się z danymi w KROPiK albo urząd nabierze uzasadnionego podejrzenia, że właściciel ma więcej zwierząt niż zgłosił, sprawa może trafić do Policji albo straży gminnej/miejskiej. Taka deklaracja będzie składana pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie.

Weterynarze nie będą natomiast „policją od czipów”. Jeżeli lekarz weterynarii albo technik weterynarii podczas świadczenia usługi zauważy, że pies lub kot nie jest oznakowany albo zarejestrowany zgodnie z ustawą, ma pouczyć właściciela o obowiązku. Podobne pouczenie ma się pojawić przy wydawaniu paszportu dla zwierzęcia.

Sama kara zależy od tego, kto narusza przepisy. W przypadku osób fizycznych ustawa przewiduje odpowiedzialność wykroczeniową, czyli sprawa będzie prowadzona w trybie Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. W przypadku podmiotów, takich jak schroniska, organizacje czy inne jednostki objęte obowiązkami, kary administracyjne będzie nakładał powiatowy lekarz weterynarii, a pieniądze trzeba będzie wpłacić na rachunek właściwego powiatowego inspektoratu weterynarii.

Co to oznacza dla Ciebie? Masz czas, ale nie warto go marnować

Właściciel psa, którego zwierzę nie ma jeszcze czipa, planuje wizytę u weterynarza z odpowiednim wyprzedzeniem przed pełnym wejściem systemu w życie – kolejki i obciążenie gabinetów weterynaryjnych mogą znacząco wzrosnąć w ostatnich miesiącach przed terminem, tak jak to bywa przy innych, podobnych obowiązkach administracyjnych.

Osoba, której zwierzę ma już wszczepiony, sprawny mikroczip, przygotowuje się wyłącznie na wizytę rejestracyjną u weterynarza, nie na ponowne czipowanie – warto sprawdzić zawczasu, czy numer czipa jest odczytywalny czytnikiem zgodnym z normą ISO 11785, żeby skorzystać z bezpłatnej rejestracji w pierwszych 3 latach działania systemu.

Rodzina adoptująca zwierzę ze schroniska lub domu tymczasowego nie ponosi odpowiedzialności za ewentualny brak oznakowania po stronie placówki – to ważna ochrona, o którą warto pamiętać, jeśli ktoś próbowałby sugerować inaczej.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl